Moja Muzyczna Biografia - część 2

2000 - 2002

Przesuń w dół
1000

TRZECIA PŁYTA „FUN-TASTIC” | NOWE STUDIO | ZESPÓŁ ROMANS | PRODUKCJA COVERÓW | DALEKA PODRÓŻ

Rozpoczął się kolejny rok kariery Fun-Tastic i kolejna płyta wyszła na świat. “Wszystko dla Ciebie” także wydaliśmy u braci Samborskich.

Klip do tytułowej piosenki „Wszystko dla Ciebie” zrealizowaliśmy w Warszawskim studio filmowym. Zdjęcia odbyły się na białym tle. Na koniec reżyser rozwinął wielką folię – od sufitu do podłogi – a my stojąc za nią, lakierem w spray pisaliśmy nazwę Fun-Tastic w lustrzanym odbiciu. Wszystko po to żeby kamera, która stałą z przodu mogła zarejestrować obraz czytelny dla widzów.

Kadr z teledysku do piosenki "Wszystko dla Ciebie"

Wiosną postanowiłem rozbudować swoje studio nagrań. Przeniosłem się do nowego, dużo większego pomieszczenia i dokupiłem kilka „zabawek”.

W kwietniu pojechałem do Frankfurtu nad Menem na Targi muzyczne Musikmesse i zobaczyłem tam syntezator w module –  VIRUS B.

Zaprzyjaźniliśmy się od pierwszego wejrzenia. Po powrocie do Polski od razu kupiłem go w Audiostacji. Moje aranżacje zaczęły brzmieć inaczej, profesjonalniej, analogowo.  Zacząłem wykorzystywać go na maxa. Zresztą używam go do dziś. Basy i pady ma niesamowicie „tłuste”.

Atari Falcon zamieniłem na komputer PC z trzema kartami muzycznymi AUDIOWERK 8. Każda z nich miała 2 wejścia i 8 wyjść, co w sumie dawało mi 24 wyjścia na analogowy stół BEHRINGER mx8000. Na pokładzie komputera oczywiście mój ulubiony AUDIO LOGIC w wersji 5 na którym pracuje do dziś ale oczywiście już teraz na komputerze MAC OS i programie LOGIC PRO.

Rolanda JV1080 zamieniłem na nowszy model JV2080 obok którego miejsce zajął sampler AKAI S3000XL. Od razu zamontowałem w nim twardy dysk SCASII, po to żeby wgrane z płyt CD brzmienia do konkretnych aranży móc na nim zapisywać.

I zaczęło się „szaleństwo” z samplami. Zacząłem szukać    i kupować ogromne ilości płyt AKAI SAMPLE, głównie          z pętlami dancowymi i disco brzmieniami. A było w czym wybierać. 

Monitory odsłuchowe JBL zamieniłem na legendarne YAMAHA NS-10M napędzane dedykowanym dla nich wzmacniaczem YAMAHA A100. Mikrofon wokalny AKG C3000 który dotychczas używałem dostał do towarzystwa kolegę o imieniu NEUMAN TLM 103

To ja w moim studio w roku 2000

 Na zdjęciu widać jeszcze kilka urządzeń:

  • lampowy dbx386 Dual Tube Preamp w/Digital Out
  • Unitor 8
  • Digitech Studio Quad
  • Crosownica behringera
  • Mini Disc SONY

Takim sprzętem się wtedy bawiłem i na nim tworzyłem.

Latem rozpocząłem współpracę z zespołem ROMANS. Wyprodukowałem dla nich 12 piosenek. Gościnnie w jednej piosence zagrał na saksofonie mój kolega z mojego pierwszego zespołu Mafia Band – Michał Kresimon.

Jako manager zespołu znalazłem wydawcę. Była nim firma STD z Warszawy. Na rynku muzyczny ukazała się kaseta pt: „Zwariowany świat”

W sierpniu 2000, dzięki współpracy z Tomkiem Machlikiem dostałem propozycję produkcji coverów dla firmy wydawniczej TIC TAC z Warszawy. Po dogadaniu szczegółów kontraktu rozpocząłem „ostrą jazdę”. Było bardzo dużo pracy. Tygodniowo produkowałem około 5  piosenek. Do południa robiłem aranżację, po południu przyjeżdżali wokaliści i instrumentaliści nagrywać swoje partie, wieczorem mix i matering. Można było powiedzieć że praca szła na okrągło. Trwało to około dwa lata. Był to dla mnie dobry czas, ponieważ zdobyłem duże doświadczenie. Robiąc covery, czyli kopiować muzycznie gotowe już nagrania można wiele się nauczyć i przede wszystkim doskonalić swój warsztat i umiejętności.

Nauczyłem się słuchać i wiernie odtwarzać poszczególne partie instrumentów w piosence, dobierać ich brzmienie i „miejsce” w miksie. Współpracowałem z wieloma wokalistami, którzy potrafili tak modulować swój głos, żeby zabrzmiał jak coverowany oryginał. Gitarzyści, którzy nagrywali partie gitar, również idealnie naśladowali brzmienie i zagrywki. 

Ponoć moje covery trudno było odróżnić od oryginału.

Pod koniec roku 2000 nawiązałem też współpracę z firmą Box Music z Bytomia, która w tym czasie była menagerem zespołu SAMI. Dostałem wtedy propozycję wykonania dancowych i clubowych remixów piosenek tego zespołu. Oczywiście podjąłem wyzwanie i w 2001 zacząłem produkcje. Ale o tym więcej napisze w kolejnym rozdziale.

Fun-Tastic grał koncert za koncertem. Nasza popularność  i rozpoznawalność rosła. Było nas coraz więcej w telewizji i w radiach, również zagranicznych. Jesienią zadzwonił do mnie Sławek Świerzyński z Bayer Full. Zapytał czy mamy już jakieś plany koncertowe na sylwestra, ponieważ manager, z którym współpracuje i który zajmuje się organizacją koncertów w USA szuka do nas kontaktu. Widząc naszą popularność w mediach na koncertach chce zaproponować nam zagranie koncertu sylwestrowego w Chicago. 

Oczywiście na odpowiedź nie musiał długo czekać. Podpisaliśmy umowę i pojechaliśmy do ambasady załatwiać dokumenty wizowe.

W taki oto sposób spędziliśmy kilka dni w Chicago grając koncert podczas balu sylwestrowego w sali White Eagle.

1000

CZWARTA PŁYTA „FUN-TASTIC” | REMIXY DLA ZESPOŁU SAMI | MIREK JĘDROWSKI | KLAUDISZ SEVKOVIC

Po powrocie z Chicago, naładowani bardzo pozytywną energią rozpoczęliśmy pracę nad kolejnym, czwartym albumem Fun-Tastic. Na przysłowiową tapetę wzięliśmy piosenki zespołu Papa Dance. Postanowiliśmy „zagrać” ich największe hity w naszych tanecznych wersjach. Zamknąłem się w studio na miesiąc i stworzyłem kilka aranżacji. Nagraliśmy wokale, potem mix, matering i na świat wyszła czwarta płyta – tak, tym razem płyta CD (poprzednie nasze albumy ukazały się tylko na kasetach magnetofonowych)

Album okazał się superhitem a wiele osób twierdziło, że nasze wersje są lepsze od oryginału. Ja byłem fanem Papa Dance od samego początku. Do dziś mam ich płyty na vinylach. 

Wracając do remixów dla zespołu Sami. Dostałem ten kontrakt, ponieważ właścicielowi Box Music Bogdanowi  Tycowi (zmarł w 2020) bardzo spodobały się moje brzmienia. Zespół grał popowo rockowo, był bardzo popularny i coraz częściej zapraszany na koncerty w klubach. Właśnie dlatego potrzebne były te remixy. Postanowiłem jednak, że oprócz clubowego brzmienia pozostawie gitary. Poprosiłem wtedy Piotra Kupichę (ówczesnego gitarzystę zespołu SAMI aktualnie leader zespołu FEEL), żeby wpadł do studia dograć gitary do moich tracków. Bardzo mile wspominam tą sesję. Piotra spotkałem wtedy po raz pierwszy i pamiętam, że bardzo spodobało mi się to co nagrał. Do współpracy remixerskiej zaprosiłem mojego muzycznego kolegę Grzegorza o pseudonimie C 04, który wyprodukował remix do piosenki „Żólte żaglówki”. Najlepiej wspominam moje remixy do „Jest luz” i „Wierzę w nas”.

Dzięki coverowej współpracy z Tomkiem Machlikiem poznałem Klaudiusza Sevkovica – jedną z gwiazd pierwszej edycji programu BIG BROTHER. Okazało się, że Klaudisz śpiewa i właśnie szuka producentów kilku piosenek na swoją płytę. Razem z Tomkiem podjęliśmy się tego zadania i światu ukazała się płyta „Optymista”. Tytułową piosenkę skomponował Mietek Felecki. Na płycie znalazły się też piosenki Marka Rusinowskiego i Darka Lemańskiego. Ja skomponowałem 6 piosenek. Tomek napisał większość teksów.

(Pamiętam, że podczas nagrań z Klaudiuszem w studiu w Tychach zobaczyliśmy w wiadomościach informację o ataku na World Trade Center)

Jeżeli dobrze pamiętam to w maju 2001 nawiązałem bliską współpracę z Mirkiem Jędrowskim, którego poznałem kilka lat wcześniej podczas pracy w firmie Kamerton. Mirek chciał odświeżyć swój styl muzyczny i  zaproponował mi zaaranżowanie i wyprodukowanie jego kompozycji. Miało być tak, żeby brzmienia folkowe mieszały się z nowoczesnymi brzmieniami dancowymi. Miało być też trochę w stylu „mambo”. W nagraniach użyliśmy żywych instrumentów: trąbę, flet poprzeczny, klarnet, saksofon, akordeon, gitarę akustyczną, puzon i fletnie pana, na której zagrał Artur Tomas. Mirek zagrał nawet solówke na grzebieniu.

Powstała płyta „Jo tak to widza”, która przez fanów Mirka została przyjęta z wielką aprobatą.

„Dzwon Anabergu” to jedna z piosenek znajdujących się na płycie „Jo tak to widza”

W 2001 nawiązałem również współpracę produkcyjno, kompozytorsko aranżacyjną z Jankiem Musialikiem z firmy  fonograficznej PROMUS. Zaczęło się od produkcji kilku pojedynczych piosenek dla różnych wykonawców m.in. Angelika Szula, Jacek Kierok. Zaraz potem Janek przysłał do mnie zespół Śląskie Karlusy, dla których wyprodukowałem płytę „Ty moja słodziutko”. W piosenkach z tej płyty również można usłyszeć troszkę charakterystycznego dla mnie dancowego brzmienia. Myślę że chłopaki byli bardzo zadowoleni z tych nagrań. 

Z tego co wiem, kilka lat później zespół niestety rozpadł się i wokaliści rozpoczęli solowe kariery.

1000

MIREK JĘDROWSKI | FUNDACJA "PRZYJACIELE" | KARPOWICZ FAMILY | M.M.MAXIS | SNAKES MUSIC | ESKA ZABRZE

Bardzo ważnym wydarzeniem 2002 roku było nagranie przez Mirka Jędrowskiego piosenki do słów Grażyny Orlińskiej „Bądź jak ptak” z muzyką Mirka i moją.  Ja również zaaranżowałem i wyprodukowałem ten utwór. W nagraniu wzięli udział muzycy, którzy zagrali na gitarach i skrzypcach. Piosenkę tą Mirek nagrał w duecie z Danutą Jachyrą, niepełnosprawną wokalistką o przepięknym głosie. Jak dziś pamiętam ten dzień, kiedy Danusia wjechała do studia na wózku inwalidzkim i na wszystkich nas przerzuciła swój niesamowicie wielki optymizm.  Piosenka stała się hitem, Mirek z Danutą zostali zaproszeni do programu „Przyjaciele” w TVP, gdzie wykonali ją na antenie. Piosenka tak się spodobała wydawcom, że została jego czołówką a następnie hymnem Fundacji „Przyjaciele”. Niestety w październiku 2002 Danuta Jachyra zmarła.

Kilka lat póżniej Mirek chciał nagrać tą piosenkę jeszcze raz z inną wokalistką i niestety nie udało się. Podczas nagrań, jak nigdy wcześniej zawieszał się i wyłączał  komputer w studio. Stwierdziliśmy z Mirkiem, że chyba Danka patrzy na nas z „góry” i nie chce żeby ją ktoś zastąpił w tej piosence.

2002 to rok w którym poznałem Zbyszka Karpowicza. Na naszym spotkaniu zupełnie przypadkiem narodził się temat muzycznej współpracy. Zbyszek kompletował wtedy utwory na swoją płytę i zapytał czy bym coś nie skomponował. Umówiliśmy się, że napiszę jeden utwór na próbę i jak się spodoba to pogadamy o następnych. Ostatecznie na płycie „Radość” znalazły się cztery moje kompozycje do których teksty napisał mój brat: „Cała Ty”, „Prowadź mnie”, „Zaśpiewaj razem ze mną”,  „Rock i Ty”.

Piosenki raczej spodobały się Zbyszkowi, ponieważ nasza muzyczna współpraca trwa do dziś.

Wiosną rozpocząłem współpracę z zespołem M.M.MAXIS. Skomponowałem dla nich 14 piosenek do których teksty napisał mój brat Darek. Kasetę wydała firma Polgram Plus.

W 2002 pokazałem firmie SNAKES MUSIC swoje covery. Po przesłuchaniu stwierdzili że są na bardzo wysokim muzycznym poziomie. Szczególnie spodobała się im piosenka „Fuoco nel fuoco” Erosa Ramazzotii. Piosenkę tą zaśpiewał mój znajomy Mirek Kowalik z Sosnowca – wokalista i muzyk grający w Polsce i za granicą. Jego głos jest łudząco podobny do głosu Erosa. Właściciel Snakes Music zaproponował mi wyprodukowanie piosenek Erosa na całą płytę. Wytypował tytuły – najbardziej znane – i w ciągu dwóch tygodni dostarczyłem do niego cały gotowy materiał. „Głosem Erosa” zaśpiewał i również zagrał na gitarach Mirek Kowalik. Inny mój znajomy muzyk Sylwester Świętoń potrafił idealnie podrobić głosy Garou i Ryszarda Rynkowskiego. To właśnie on zaśpiewał kolejne covery na dwie kolejne płyty które wyprodukowałem dla Snakes Music. Współpracowaliśmy przez kolejne dwa lata. Powstały covery Kayah, Golec uOrkiestra i wielu innych.

Latem 2002 poznałem Krzysztofa Szweda (zmarł w 2021) z firmy wydawniczej ESKA z Zabrza. Zawiązała się mocna współpraca. Jednym z albumów, które wydał był wyprodukowany przeze mnie „ACAPULCO – włoskie hity”

Wspólnie wypuściliśmy na świat również płytę BIESIADA POLSKA

Rok 2002 to również początek mojej współpracy z firmą M.T.M. MUSIC z Kędzierzyna Koźla. Na początek właściciel zamówił u mnie kołysanki, których część pierwsza ukazała się po koniec 2002 roku